Śmiertelność delfinów w niewoli

Na początek garść liczb:

  • 50% odłowionych dzikich delfinów nie przeżywa „procedur adaptacyjnych”
  • w 2003 r. 50% wszystkich delfinów w niewoli w USA to delfiny urodzone na wolności (nie dajmy się więc nabrać, że w “cywilizowanych krajach” spotyka się w delfinariach tylko delfiny urodzone w niewoli)
  • średnio rocznie łapie się około 100 delfinów w Taiji i 200 na Wyspach Solomona (przy okazji ginie ich 100x więcej)
  • połowa delfinów umiera w ciągu 2 pierwszych lat niewoli, pozostałe przeżywają w niewoli średnio 6 lat.

 

Dlaczego te liczby są ważne? Bo mitem jest, że  do delfinoterapii wykorzystuje się tylko delfiny urodzone w niewoli. Problem dotyczy zwłaszcza Turcji, Meksyku, Dubaju, Karaibów.

Cielęta odłowione z morza w wieku 2-4 lat mają 53% szans na przeżycie pierwszego roku  w niewoli. Uważa się, że głównym powodem śmierci jest stres związany z wyrwaniem z naturalnego środowiska i niemożnością szybkiego zaadaptowania się do życia w niewoli.

Co mówią badania?

Small i DeMaster (1995) wykazali w swoich badaniach, że poziom śmiertelności wśród właśnie schwytanych delfinów butlonosów zwiększa się sześciokrotnie od razu po ich schwytaniu i nie spadał do „normalnego” poziomu śmiertelności tych zwierząt w niewoli aż do upływu 35-45 dni. Ostatnie badania prowadzone przez Small i DeMaster w drugiej połowie 1995 r oraz przez Woodley’a w 1997 r pokazały, że przeżywalność delfinów w niewoli w latach 90-tych nie przekracza współczynnika przeżywalności tego gatunku na wolności, a więc nie jest tak, że opieka weterynaryjna, stały dostęp do pokarmu i ochrona przed drapieżnikami zapewnia dłuższe życie.

Głównymi przyczynami śmierci delfinów butlonosów w parkach morskich i delfinariach są choroby serca, owrzodzenie przewodu pokarmowego, zapaleniem płuc, choroby nerek (Rose, Farinato, Sherwin, 2005). Większość z tych schorzeń jest pochodną stresu, na jaki narazone są delfiny w niewoli.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz