Pomysł delfinarium w Mszczonowie – okiem doświadczonego delfinoterapeuty

Spotkanie człowieka z delfinem jest wyjątkowym przeżyciem zarówno dla człowieka jak i delfina.
Dzieje się tak tylko wtedy, gdy obie strony do tego dążą, nie są zmuszane przez innych zarówno do
bezpośredniego kontaktu oraz do wykonywania pewnych czynności. Ponadto, taka relacja
uwarunkowana jest także cechami osobniczymi, temperamentem oraz samopoczuciem zarówno
człowieka, jak i delfina.

Terapia z udziałem delfinów z założenia nie jest czymś złym, tak samo jak nie wszystkie ośrodki
zajmujące się delfinami robią krzywdę delfinom. Trzeba jednak dokładnie zapoznać się z tematem,
żeby zrozumieć różnicę między komercyjnymi, wodnymi cyrkami, a miejscem którego jedynym
celem jest opieka nad zwierzętami i pomoc niepełnosprawnym ludziom.

Przede wszystkim należy podkreślić różnicę między delfinoterapią a terapią z udziałem delfina
(dolphin assisted therapy). Istotne znaczenie ma podejście do całej terapii i wiedza na temat tego,
jaką rolę może spełniać delfin w procesie terapii. Kontakt z delfinem polega na wspomaganiu w
nabywaniu umiejętności deficytowych czyli takich, których dziecko nie posiada z uwagi na swoją
niepełnosprawność. Kontakt ten wpływa także na wyeliminowanie lub zmniejszenie pewnych
zachowań niepożądanych poprzez wyciszenie, odprężenie oraz zrelaksowanie się. W takich
warunkach człowiek łatwiej i chętniej uczy się, a nabyte umiejętności zostają na dłużej. Delfin
nikogo sam nie uleczy, ani nie zastąpi tradycyjnych form terapii czy leczenia. Delfin te procesy
może wzmocnić i przyśpieszyć. Należy tutaj podkreślić, że delfin, który jest katalizatorem wielu
pozytywnych zmian u człowieka sam musi czerpać z tego przyjemność i nie może zostać zmuszany
do wykonywania różnych czynności. Żeby tak mogło się stać muszą zostać spełnione pewne
warunki. Najważniejszym z nich jest naturalne środowisko życia delfinów. Najbardziej korzystną
sytuacją jest spontaniczny kontakt z delfinem w jego naturalnym środowisku. Oczywiście, że
podczas terapii z niepełnosprawnym dzieckiem warunek ten nie może zostać spełniony ze względu
na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa dziecku. Jest niewiele miejsc na świecie, które
potrafiły zapewnić delfinom ich naturalne (lub maksymalnie zbliżone do naturalnego) środowisko
oraz zapewnić dzieciom i ich rodzinom profesjonalną pomoc. Wszystkie te miejsca ulokowane są
jednak na wybrzeżach, w miejscach gdzie delfiny występują również w naturze. Za takim
usytuowaniem przemawiają również czysto praktyczne względy – dostęp do tańszego pożywienia
dobrej jakości, niskie koszty utrzymania warunków zbiorników (naturalny obieg słonej wody) czy
wreszcie wykwalifikowana kadra zajmująca się przez większość swojego życia biologią mórz i
oceanów oraz mająca doświadczenie weterynaryjne w pracy z dużymi ssakami morskimi. Dzięki
tym wszystkim elementom ośrodek, który często jest organizacją non-profit może skupić się na
delfinach i dzieciach, a nie na zarabianiu pieniędzy. Wiedza i doświadczenie naukowców jest
niezbędnym czynnikiem do zrozumienia jak ważny jest szacunek dla zwierząt, respektowanie ich
godności, indywidualności, cech osobniczych, ale także samopoczucia w danym dniu.

Kolejnym bardzo ważnym kryterium podczas prowadzenia terapii z udziałem delfinów jest
niesienie profesjonalnej pomocy dzieciom i ich rodzinom. Ten rodzaj terapii nie polega na samym
pływaniu i zabawie. Jest przemyślaną formą terapii, która poprzez pływanie i umiejętne kierowanie
wpływa na to, że dzieci oraz ich rodziny w wyjątkowej atmosferze uczą się często trudnych dla nich
rzeczy. I w takiej atmosferze zabawy, odprężenia, bliskości odbywa się cały proces terapii, którego
najważniejszą częścią są zajęcia w klasie, długie rozmowy terapeuty z rodzicami natomiast kontakt
dziecka z delfinem jest tego wszystkiego dopełnieniem. Aby spełnić to ostatnie kryterium potrzebni
są profesjonaliści, którzy z jednej strony posiadają dużą wiedzę dotyczącą terapii dzieci z różnymi
niepełnosprawnościami, a z drugiej strony mają doświadczenie w pracy z ssakami morskimi, w tym
z delfinami.

Z bardzo dużym niepokojem przyglądam się pomysłowi powstania delfinarium w Mszczonowie.
Trudno uwierzyć, że w ogóle powstał pomysł powstania takiego miejsca w Polsce, a na dodatek
jednym z celów miałoby być prowadzenie terapii z dziećmi. O tym, że jest to czysto komercyjne
przedsięwzięcie nie trzeba w ogóle dyskutować, skoro za pomysłem nie stoi żadna fundacja czy
stowarzyszenie, a podmiot gospodarczy, który z definicji jest nastawiony na zysk.
Pomysłodawca albo nie zdaje sobie sprawy z tego, że delfiny, które są terapeutami wymagają
specyficznego podejścia, określonego traktowania i zwiększonego komfortu psychicznego, albo z
premedytacją to ignoruje w drodze do celu. Delfiny przetrzymywane w małym, sztucznym basenie
być może będą miały warunki pozwalające im egzystować, ale na pewno nie będą to odpowiednie
warunki, aby szczęśliwie i godnie żyć.

Nie jest to pierwszy pomysł delfinarium w Polsce. Poprzedni, na szczęście, nie doszedł do skutku.
W tym przypadku mam nadzieję, że merytoryczne argumenty otworzą oczy ludziom bezkrytycznie
zapatrzonym w ideę powstawania nowej „atrakcji turystycznej”.
Publiczne poruszenie w mediach społecznościowych (wydarzenie „NIE dla delfinarium w
Mszczonowie” oraz grupa „Na ratunek delfinom” na portalu Facebook) to jedno, ale potrzebne jest
przede wszystkim zdecydowane działanie w edukacji osób decyzyjnych w tej sprawie – polityków i
przedstawicieli świata nauki. Nie chodzi tu o emocje, ale o konkretne fakty, od których zależy
zdrowie i życie żywych istot.

Anna Kolan-Zwolińska
psycholog i terapeuta
Od 13 lat pracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, oprócz tego od 10 lat zajmuje się
terapią z udziałem delfinów w ośrodku „Island Dolphin Care” w Key Largo na Florydzie, który jest
organizacją non-profit.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz